DNI ADAPTACJI W ŻŁOBKU „BAJECZKA”

ADAPTACJA W ŻŁOBKU, CZYLI 8 WAŻNYCH ZASAD, KTÓRE MUSISZ ZNAĆ.

Adaptacja w żłobku to bardzo ciężki okres. Dla dzieci, rodziców oraz opiekunek. Wszyscy
wtedy przeżywają bardzo silny stres.
Dziecko próbuje zrozumieć co się dzieje, bo ze znanego domu, gdzie była mama, tata,
czasami także rodzeństwo, nagle trafia do miejsca, gdzie jest mnóstwo obcych ludzi, ale
nie ma rodziców.
Rodzice przeżywają, bo wiedzą, dlaczego posyłają dziecko do żłobka, ale zazwyczaj jest
to pierwsza tak długa rozłąka z maluchem i często sami nie do końca są na to gotowi.
A opiekunki… No cóż… One mają w tym wszystkim najtrudniejszą robotę do wykonania i
są narażone na największy stres. Bo nie dość, że muszą zająć się maluszkiem (dosłownie:
przekonać do nowego miejsca) przy jednoczesnym dbaniu o całą grupę, to jeszcze muszą
zadbać o komfort psychiczny rodzica.

Wyjaśnijmy sobie jedno:

Adaptacja to jedno z najtrudniejszych doświadczeń małego człowieka!

Każda opiekunka ma na sercu przede wszystkim jego dobro i komfort psychiczny. Dlatego
podczas procesu adaptacji obowiązują pewne sztywne zasady.
Naginanie ich zawsze ma szkodliwy skutek dla maluszka. Czas adaptacji dziecka w żłobku
jest po to, żeby miało ono szansę poczuć się na tyle bezpiecznie, aby chciało w nim
przebywać. A Wasza postawa drodzy Rodzice jest w tym czasie bardzo ważna.

LISTA ZASAD OBOWIĄZUJĄCYCH PODCZAS ADAPTACJI:

  1. Pierwszy dzień rodzic przebywa w żłobku z maluszkiem KRÓTKO.
    To jest najważniejsza zasada! Dziecko poznaje otoczenie razem z rodzicem,
    opiekunem, którego zna i przy którym czuje się bezpiecznie. Pobyt powinien trwać
    max. do 2 godz. Podczas tego dnia rodzic zajmuje się swoim dzieckiem.
  2. Przez kolejny tydzień maluszek przyprowadzany jest do żłobka na KRÓTKO.
    Ważne jest, aby w tych dniach, a potem tygodniach dziecko nie zostawało w żłobku
    dłużej niż ok. 5 h (a najlepiej max. 3h). Podczas adaptacji jest to o tyle istotne, że
    maluch dopiero przyzwyczaja się do bycia pozostawionym przez rodziców (nie
    bawiąc się w eufenizmy). Pobyt malucha w żłobku jest stopniowo wydłużany przez
    opiekunki, na podstawie obserwacji funkcjonowania dziecka w żłobku i radzenia
    sobie z rozłąką.
  3. Rodzic żegna się z dzieckiem KRÓTKO.
    Bardzo ważna zasada – nie przeciągamy pożegnań!
  4. Rodzic NIE WCHODZI do sali.
    W sali są malutkie dzieci, które nie lubią obcych buziek. A każda opiekunka
    docenia, kiedy rodzic szanuje to prawo.
  5. Rodzic szybko przekazuje najważniejsze informacje (patrz pkt 3).
    Rodzic przyprowadzając dziecko do żłobka powinien przekazać opiekunkom
    informacje, które mają wpływ na jego pobyt w żłobku. To samo dotyczy adaptacji.
  6. Rodzic DOSTOSOWUJE SIĘ do próśb opiekunek.
    Brzmi nakazująco? Przykro mi, ale taka jest rzeczywistość, a żłobek to instytucja.
    Taka sama jak: urząd, posterunek policji czy sąd. W każdym z tych miejsc
    obowiązują pewne zasady, do których chcąc nie chcąc MUSISZ SIĘ dostosować.
  7. Rodzic przynosi „niezbędniki” (np. smoczek, zabawka, picie).
    Rzeczy, które mogą być dziecku przydatne podczas adaptacji, a nawet ją ułatwić.
    Do takich rzeczy należą: smoczek, zabawka/ pluszak lub inna ulubiona rzecz np.
    pieluszka tetrowa; picie; podstawowe informacje dotyczące dziecka.
  8. W trosce o zdrowie dzieci i personelu nie przyprowadzamy dzieci z objawami
    chorobowymi!

    Są to objawy, takie jak:
  • kaszel;
  • katar;
  • wysypka;
  • biegunka;
  • wymioty;
  • gorączka.
    W przypadku, kiedy dziecko będzie chore nie zostanie przyjęte do placówki. Jeśli
    stan zdrowia dziecka pogorszy się w ciągu dnia będą Państwo proszeni o odbiór
    dziecka.

Przestrzeganie wszystkich powyższych zasad pomaga w adaptacji maluszków. Ciocie w
żłobku mogą tulić, śpiewać, pokazywać dziecku najfajniejsze zabawki i „robić
adaptacyjny krok do przodu”. Jednak w momencie, kiedy któraś z tych zasad zostanie
naruszona dziecko zrobi „trzy kroki” do tyłu.